Nawet po dwóch dekadach tworzenia muzyki gitarzysta „The Strokes” Albert Hammond Jr nadal zaczyna pracę około 7 rano. Amerykański zespół rockowy sprzedający złoto i platynę nie zabrakło pary, a Hammond – który właśnie skończył ponad rok tournée do swojego nowego solowego albumu „Francis Trouble” – przypisuje swoją wytrzymałość psychiczną i fizyczną sztywnym ćwiczeniom na siłowni . Ćwiczenia to terapia Hammonda.
„Dotarłem do punktu, w którym byłem zmęczony byciem chudym, słabym facetem w zespole”, mówi w nowym wideo dla Fitness dla mężczyzn. „Chciałem się przekształcić”.
Nie chciał po prostu rzucić wyzwanie „banałowi” „małego, szczupłego muzyka”. Po tym, jak Hammond otrzymał operację szyi, musiał zapewnić mobilność i ruch podczas gry na gitarze.
Trener celebrytów Patrick Murphy rozpoczął współpracę z Hammondem. Hammond mówi, że zniechęcającą rzeczą było po prostu nie wiedzieć, co robić. Ale pod kierunkiem Murphy’ego Hammond opracował rutynę, którą zabrał ze sobą do hoteli w trasie.
Teraz Hammond ćwiczy przez 5-6 dni w tygodniu. „Potrzebuję tego. Mentalnie. Emocjonalnie” – mówi. „To zapewnia mi dobry początek dnia.” Ćwiczenia skłaniają Hammond do myślenia o przyszłości. Postanawia teraz pozostać w formie „do końca”.
„[Dostosowuję się] do tego, co robi ci czas: powoli cię załamuję.”
Do tego czasu Hammond będzie budzić się wcześnie, śpiewać, grać, biegać po scenie i zdecydowanie się nie męczyć.










