California Triathlete zostaje pierwszą kobietą, która ukończy dwóch Ironmanów w jeden weekend

0
4

Nietrudno było namówić Jessa Zaissa do zrobienia dwóch triathlonów Ironman w jeden weekend. W kwietniu, kiedy 31-latka trenowała dla Ironman Texas w The Woodlands w Teksasie, jej partnerzy szkoleniowi z Los Angeles zapisali się jesienią na Ironmansa, aby przygotować się do Ultraman – trzydniowego wydarzenia z pływaniem na 10 km, rowerem o długości 263 mil i podwójnym maratonem (52,4 mil) – odbędzie się na Florydzie w lutym przyszłego roku.

„Na początku robienie pojedynczych pojedynków Ironmanem wydawało się szalone, ale po tym, jak o tym pomyślałem, zabrzmiało to zabawnie”, doktor Zaiss, oceanografia. powiedział kandydat na University of Southern California Świat Runnera. „Odległość Ironmana już mnie nie przeraża. Ale to mnie przeraziło”.

Mimo niepokoju Zaiss zdołała w zeszłym miesiącu oszałamiająco podwójną – która wyniosła 281,2 mil – kończąc Ironman Maryland w Cambridge w stanie Maryland w sobotę 28 września i Ironman Chattanooga w Chattanooga w Tennessee w niedzielę 29 września.

Według organizatorów imprezy Ironman jest ona pierwszą kobietą, która ukończyła pełny etui Ironmans w ciągu dwóch dni.

Dla większości z nas ukończenie tylko jednego Ironmana – który ma pływanie na 2,4 mili, rower na 112 mil i bieg na 26,2 mili – byłoby ogromnym wyczynem. Ale dla Zaissa, który ukończył w przeszłości trzech Ironmanów i trenuje na Ultramana w lutym przyszłego roku, najtrudniejszą częścią nie były same wyścigi, ale wymyślenie, jak dotrzeć na obie linie startowe na czas.

Jess Zaiss (na zdjęciu podczas startu w Ironman Maryland) musiała ukończyć swojego pierwszego Ironmana w ciągu 13 godzin i 30 minut, aby zdążyć na tennessee na czas następnego dnia. Pozdrawiam Jess Zaiss

„Zasadniczo musieliśmy zaplanować każdy szczegół z wyprzedzeniem, abyśmy mogli po prostu wziąć udział w wyścigu w Tennessee” – powiedział Zaiss.

Te szczegóły obejmowały oczywiście szkolenie. Aby przygotować się do gry podwójnej, ukończyła długie treningi z cegły, takie jak czterogodzinna jazda rowerem, a następnie dwugodzinny bieg.

Przeczytaj także  Walcz z bolącymi ramionami dzięki temu treningowi aktywacyjnemu

W czwartek przed weekendem wyścigowym Zaiss i trzy jej koledzy z drużyny, którzy również próbowali podwójnie, przylecieli do Chattanooga, aby sprawdzić się w wyścigu i oddać torby (w tym ręczniki i paliwo wyścigowe) dwóm przyjaciołom, którzy ustawili swoje stacje przejściowe dla nich w niedzielę. Następnie triathloniści załadowali rowery, sprzęt pływacki i sprzęt dla Maryland do dwóch samochodów dostawczych i pojechali 10,5 godziny do Cambridge, gdzie w piątek wieczorem zgłosili się na wyścig.

„W sobotę ścigaliśmy się z czasem, ponieważ musieliśmy jechać do Tennessee o 20:30, aby pływać o 7:30 rano następnego dnia” – powiedział Zaiss. „Ukończyłem wyścig o 20:00, wskoczyłem do furgonetki i jechaliśmy przez noc”.

Zaiss powiedziała, że ​​pierwszy wyścig, który ukończyła o 13:05:00, był trudniejszy, niż się spodziewała, ponieważ był wilgotny, 85-stopniowy dzień, a tor rowerowy był pagórkowaty. „Posiadanie wiszącej nade mną Chattanoogi utrudniało także psychicznie”, powiedziała.

W furgonetce między wyścigami Zaiss zmusiła się do zjedzenia pizzy, aby uzupełnić ponad 7000 kalorii utraconych podczas wyścigu, ale to sprawiło, że poczuła mdłości. „Nawet teraz nie mogę jeść pizzy z powodu tej nocy” – powiedziała.

Wrzuciła Benadryl i spała w furgonetce od trzech do czterech godzin, a następnie obudziła się o 5:15 rano, aby zjeść jeszcze kilka kawałków pizzy i wypić butelkę mieszanki elektrolitów Nuun, po czym przebrała się w skafander, aby ponownie wystartować. Furgonetka zatrzymała się na starcie o 7:10 rano, zaledwie 20 minut przed wystrzałem z pistoletu.

„Kiedy tam dotarliśmy, poczułem ulgę, ponieważ był to napięty harmonogram” – powiedział Zaiss. „Widziałem przyjaciela na linii startowej i wybuchłem płaczem. Wtedy zdałem sobie sprawę, jak byłem wyczerpany. Bałam się przejść kolejne 140,6 mil. To jedyny raz, gdy wyścig mnie zastraszył”.

Choć nawet myśl o ukończeniu 2,4-milowego odcinka pływania wydawała się przytłaczająca, Zaiss przeszedł przez każdy odcinek wyścigu, dzieląc go na kawałki. „Powiedziałam sobie, że po prostu muszę przepłynąć na jedną boję, a potem, gdy do niej dojdę, popłynę na następną”, powiedziała.

Przeczytaj także  Oto jak zbudowałem domową siłownię, która rozwijała się wraz z moją rodziną

Poruszając się wolniej niż w sobotę, Zaiss wybrał część rowerową Chattanooga z pomocą dobrze wyćwiczonej diety – butelka napoju sportowego Tailwind Endurance co dwie godziny, pół opakowania żelu energetycznego Muir co pół godziny i mnóstwo wody – a potem wjechał w ostatnią nogę maratonu.

„Zanim zacząłem, obiecałem sobie, że będę mógł przejść pierwszą milę biegu” – powiedziała Zaiss. „Zapakowałem do torby torbę Cheetos, więc chodziłem i jadłem Cheetos przez pierwszą milę”.

Pod koniec drugiego Ironmana Zaiss powiedziała, że ​​jej quady są tak zmęczone, że zbyt bolesne było zbieganie po zjazdach. Była w stanie przejechać dzięki pomocy Cheetos, Chef Boyardee i inteligentnemu tankowaniu na rowerze. Dzięki uprzejmości Jess Zaiss

Zaiss powiedziała, że ​​chociaż nigdy nie miała miejsca, w której chciałaby rzucić – „Jestem na to zbyt uparta” – powiedziała – od 16 do 20 mil były szczególnie ciemne. Miała strasznie gorący dzień w Tennessee, ze wskaźnikiem ciepła powyżej 100. Aby nie tracić przytomności, musiała trzymać się nawodnienia, tankowania i ochładzania skarpetkami lodowymi oferowanymi na stacjach pomocy. W odległości 16 mil zaproponowano jej filiżankę makaronu szefa kuchni Boyardee.

„To była najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek jadłem” – powiedziała. „Miałem ochotę na coś słonego i płynnego, i było idealnie. Od teraz dodaję szefa Boyardee do mojego pakietu wyścigowego”.

Przeszła ostatnie kilka mil marszu, ponieważ jej quady bolały zbyt mocno, by biegać po zjazdach. „Ulżyło mi, gdy skończyłem. Myślałem tylko, że w końcu mogę się zatrzymać, usiąść i napić się wody” – powiedziała Zaiss, która przekroczyła granicę w 15:05:40.

Ogrom jej osiągnięć dopiero zaczął się w następnym tygodniu, kiedy wróciła do Los Angeles. Zaskakujące, że jej mięśnie nie były bardziej obolałe niż zwykle po Ironmanie, ale mogła powiedzieć, ile deficytu kalorii w jej ciele wynikało z jej ciągłego głodu jedzenia.

Przeczytaj także  Wypróbuj tę wskazówkę, aby zmaksymalizować zyski z pośladków

„W tym tygodniu zjadłam tylko Sonica, Wendy i Taco Bell” – powiedziała.

Zaiss wciąż wraca do zdrowia po wyścigu – powiedziała, że ​​musi jeszcze biec od ukończenia Chattanooga – ale jest podekscytowana Ultramanem w przyszłym roku.

„Myślę, że będzie łatwiej, ponieważ rozkłada się na trzy dni i jest tylko w jednym miejscu” – powiedziała.

Od: Runner’s World US