David Plouffe mówi, że rozmawianie z dziećmi o polityce jest jak rozmawianie z dziećmi o seksie

0
1

Całe dorosłe życie spędziłem pracując w polityce, czasami muszę się powstrzymać od próby potraktowania wyborów w 2020 r. Jako rozszerzonej lekcji obywatelskiej dla moich dzieci.

To trochę jak rozmawianie z nimi o seksie. Być może chcesz uniknąć całego tematu, ale ponieważ dobrze, że słyszą o nim wszędzie, czujesz, że powinieneś coś powiedzieć. Zwłaszcza teraz.

W zależności od miejsca zamieszkania lub oglądanego kanału możesz poczuć się, jakbyśmy zmierzali do kolejnej wojny domowej. Prawdopodobnie jesteś sfrustrowany Waszyngtonem. Zatwierdzenie Kongresu rzadko łamie 25 procent. Hemoroidy, kanały korzeniowe i korki są bardziej popularne.

Prawdopodobnie czujesz zmuszony rozmawiać o polityce ze swoimi dziećmi lub kiedy dzieci są w pobliżu. A może robisz to tak, jak w mediach społecznościowych – z lekkomyślnym komentarzem lub szybkim odrzuceniem jakiegokolwiek obecnego kryzysu, który grozi wciągnięciem świata w chaos.

yulkapopkovaGetty Images

Mam 15-letniego syna i 11-letnią córkę. Jeśli spróbuję nakarmić ich siłą, jak myślę, że powinni o coś dbać lub jak się tym zająć, to wirtualna gwarancja, że ​​się wyregulują.

Przewodnik obywatela pokonując Donalda Trumpamazon.com 25,00 USD 15,99 USD (36% zniżki) KUP TERAZ

Ale to nie znaczy, że ich to nie obchodzi. Wygląda na to, że nie dbają o to samo poczucie gorliwości lub wściekłości, które napędzają obecnie większość „dyskusji” politycznej.

Żadne z moich dzieci nie jest fanem Donalda Trumpa – ale nie chcą słyszeć krytyki ludzi. Wiedzą, że kraj jest dość równo podzielony za i przeciw. Zasadniczo są to patrioci grający w długą grę. Jak ujął to mój syn: „Nie możemy odpisywać ludziom tylko dlatego, że myślą inaczej niż my”.

Mój syn powiedział mi, że myśli, że media (w tym ja, jego ojciec) traktują wszystko, co Trump lub Demokraci mówią, jako bardzo ważne, gdy wie, że tylko niektóre rzeczy są.

Przeczytaj także  Ten facet wyleczył trądzik dzięki ekstremalnemu leczeniu Accutane i diecie roślinnej

Chce sam zdecydować, na co zwrócić uwagę. Codzienny monolog ode mnie na temat wyborów lub dzielenia się z nim zbyt dużą ilością treści politycznych powoduje, że się zamyka. Jest otwarty na to, co myślę, ale nie na to, co myślę wiedzieć.

.Subskrybuj Zdrowie mężczyzn

Moja córka bardziej interesuje się zasadami, zwłaszcza Kolegium Elektorów. Wie, że Hillary Clinton zebrała więcej głosów w 2016 roku i chce lepiej zrozumieć, dlaczego nie wygrała. Nie lubi oglądać relacji politycznych w telewizji, ponieważ wszyscy pontyfikatorzy i kupcy gazu wydają się „wredni” dla wszystkich.

Wydaje się, że nikt nie mówi o zasadach, a tym bardziej ich nie przestrzega. I jako od czasu do czasu pontyfikator słyszę ją.

Rozumiem, skąd bierze się ten cały zapał. Te wybory są ważne. Tak zwany dyskurs będzie się nasilał. Krzyki będą nieuchronnie bardziej złośliwe. I dzieje się tak głównie dlatego, że myślimy nie tylko o naszej przyszłości, ale także o naszych dzieciach.

Klaus Vedfelt

Ale to nie znaczy, że my, ojcowie, musimy traktować nasze rozmowy przy stole lub przejażdżkę samochodem, takie jak Facebook czy Reddit. Zaczynam postrzegać te wybory jako sposób na modelowanie dobrych zachowań obywatelskich i dobre zachowanie rodzicielskie.

Tak, oznacza to upewnienie się, że moje dzieci wiedzą, że wierzę, że wynik wyborów ma znaczenie. Ale oznacza to również upewnienie się, że moje dzieci wiedzą, że mogą decydować, co jest dla nich ważne.

Innymi słowy, podchodzę do tych wyborów jak dobrze wychowane dziecko zamiast jak źle wychowany dorosły. Oznacza to, że słucham więcej i mniej mówię. Kiedy rozmawiam, czekam na swoją kolej. I, co najtrudniejsze, jeśli nie mam nic miłego do powiedzenia, kiedy nadejdzie ta kolej, w ogóle nic nie powiem.

Przeczytaj także  Czy Twoje śmieci wyglądają na mniejsze? Możesz mieć „zakopanego penisa”.