Alfredo Zuñiga Jr. pamięta, że przybierał na wadze – działo się to powoli, ale konsekwentnie, od czasu, gdy miał osiem lat. Mając 19 lat i student college’u pomagający w rodzinnym biznesie w Fort Worth w Teksasie, przyznaje, że powód, dla którego funty ciągle się podkręcały, był prosty: znalazł komfort w jedzeniu.
Ale niefortunnym efektem ubocznym tego komfortowego jedzenia było to, że w wieku 17 lat Zuñiga ważyła 275 funtów. Jego waga wydawała się poza jego kontrolą. „W najcięższych chwilach przeżywałem wiele depresji” – mówi – „ponieważ byłem tak niepewny co do swojego ciała. Czułem się, jakbym był obrzydliwy”.
Prawie 300 funtów zmusiło go do zmierzenia się z niewygodnym faktem: jeśli miał stracić wagę i odzyskać kontrolę nad swoim ciałem, musiałby zmienić swoje życie. Będzie musiał być aktywny, cokolwiek by to nie znaczyło. Zaczął więc być mały, chodzić na spacery. Na początku pokonałby dwie mile dziennie. Z biegiem czasu pokonywał coraz większe odległości – wkrótce szedł pięć mil dziennie. Ponadto zaczął biec trzy mile dziennie.
I uderzył w sedno problemu: swoją dietę. Kiedy postanowił się zmienić, porzucił wszystkie śmieciowe i fast foody, które wcześniej określały jego życie. Napoje słodzone również wypadły przez okno. Para kulturystów zachęciła go do dołączenia do nich na siłowni, gdzie mógł uderzać w ciężary, aby budować siłę, gdy odchudzał się.
Tracił na wadze, ale przy wadze 230 funtów uderzył w blokadę drogi. Utknął tam przez cały miesiąc, nie spadając niżej. Uznał, że był na płaskowyżu; ustalenie diety doprowadziło go do tej pory, ale będzie musiał spróbować czegoś bardziej radykalnego, aby kontynuować. Pomyślał o diecie ketogenicznej, pożerającej wszystko, co mógł znaleźć na podreddicie keto. Potem wyciął wszystkie węglowodany w swoich posiłkach. „Ciężar zaczął spadać” – mówi. Mimo że nie używa już keto, nadal bacznie obserwuje spożycie węglowodanów.
Alfredo Zuniga
„Zachowałem motywację, mówiąc sobie, że każdego dnia po przebudzeniu zmieniam życie” – mówi. Czuł się jak „grubas” w grupie przyjaciół i chciał się upewnić, że to nie jego przyszłość. W ciągu dwóch lat spadł z 275 do 190–85 funtów. Patrzy na 180, ale ludzie mówili mu, że byłby zbyt chudy i powinien zostać tam, gdzie jest. Koncentruje się także na tym, aby stać się silniejszym i zdobyć tę nieuchwytną sześciopak. „Strzelaj, może kiedyś zbuduję się jak The Rock” – mówi.
Bez względu na to, czy kiedykolwiek osiągnie szczyt fitness Dwayne Johnson, Zuñiga już się zmienił. „Przyjaciele i rodzina, których od dawna nie widziałem, wcale mnie nie rozpoznali” – mówi. Kuzyn, z którym dorastał, minął go, nie zdając sobie sprawy, kim był, dopóki Zuñiga nie powiedział czegoś. Nawet on, patrząc wstecz na swoje stare zdjęcia, jest zaskoczony osobą, którą widzi. „Nigdy nie wiedziałem, jak gruby jestem” – mówi. Ma nowo odkrytą pewność siebie; przyjaciele nawet żebrali go za to, że był zbyt zarozumiały.
Dla każdego, kto potrzebuje pchnięcia, aby rozpocząć własną transformację, mówi, że teraz jest czas. Wytrwać. „Nie pozwól, aby negatywne myśli kontrolowały twój umysł” – mówi. „Gdybym był w stanie schudnąć, obiecuję, ty też możesz”.










