Jak przyjaciele przez całe życie pomagają ci dłużej żyć

0
2

Najpierw je usłyszysz. Drobna grupa starych ludzi pęka przy stoliku za barem, w ich intymnej enklawie, w której opowiadają historie, które opowiadali sobie od dziesięcioleci. Jeden z mężczyzn wstaje i krąży w kółko, jakby trzymał piłkę między kolanami, by opowieść była płynna, a pozostali ocierali łzy z ich oczu. Są po osiemdziesiątce i mają lepszy czas niż ktokolwiek inny w tym miejscu.

Spędzają ze sobą lepszy czas od ponad 60 lat. I to się opłaciło. Recenzje ponad 148 różnych badań pokazują, że długie, znaczące relacje zmniejszają ryzyko śmierci.

Pierwotnie byli to Carl i Zoe (moi dziadkowie) oraz Ken i Nancy, Dick i Nancy, John i Janet, Haaralas, Carlsons. Szczęśliwy gang. To Carl zaczął do nich dzwonić, ponieważ za każdym razem, gdy ta ekipa byłych emerytów nauczycieli, administratorów szkół i doradców spotykała się, zauważył, że wszyscy wydawali się tacy, no cóż, szczęśliwi.

Mężczyźni rozpoczęli karierę edukacyjną mniej więcej w tym samym czasie, od połowy lat dwudziestych do wczesnych lat trzydziestych, wszyscy mieszkali w odległości 25 mil od siebie, wszyscy z wrażliwością skłonną do psot. Razem dołączyli do ligi kręgli. To było około 1957 roku.

W końcu przyprowadzili swoje żony i wszyscy się dogadywali. Lepiej się bawili. Więc kręgle stały się obiadem w domach innych. To zamieniło się w nocne imprezy z kartami, które zamieniły się w wakacje z rodzinami. A wakacje stały się stałym miejscem spotkań na Florydzie podczas każdej przerwy wiosennej i dłuższych podróży po całym kraju na emeryturze.

Carl Bargamian

Gang zadzwonił razem w tysiącleciu, wszyscy nie do końca pewni, co się stanie, ale wiedząc, że wszyscy chcą być przy sobie, mieszając koktajle, jeśli coś się stanie. W ciągu 50 lat mrugnęła przyjaźń, połączenie łatwości i wysiłku oraz humoru, uznania i otwartości.

Wykonują pracę – która nie wydaje się pracą – przyjaźni.

Sięgają po siebie tak łatwo, jak sięgasz po ulubioną książkę. Gdy dzieci dorastały i nadchodziła emerytura, a członkowie Happy Gang – a nawet dzieci członków – zachorowali i odeszli, pozostali pojawili się, wciąż planowali, zameldowali się i poszli na przyjęcia.

Przeczytaj także  The Daily Expert: Te objawy depresji są tak subtelne, że nawet lekarze za nimi tęsknią

Wykonują pracę – która nie wydaje się pracą – przyjaźni, robili to przez te wszystkie lata, ponieważ sprawia, że ​​życie jest przyjemniejsze, bardziej satysfakcjonujące. Więc Carl i Zoe jeżdżą teraz 150 mil na południe raz w miesiącu, w wieku 80 lat, aby przejść do gry karcianej lub na kolację, gdzie usiądą na swoim miejscu i usłyszą, jak Ken opowiada historię o zapaleniu swojego włosy w ogniu jako wice-dyrektor lata temu. Ponieważ tak utrzymują przyjaźń (i siebie nawzajem).