Amerykański DJ i producent muzyczny Diplo popisuje się swoim domem w Los Angeles. Robi pompki do muzyki na żywo. Dziwnie się dzieje, kiedy spotykamy jego kurczaki.
U Diplo sytuacja nie trwa długo. DJ, producent muzyczny i frontman Major Lazer otwierają drzwi wejściowe na desce rozdzielczej i niedługo spaceruje po swoim patio, żonglując piłką lekarską.
Opada na matę do jogi Chanel i próbuje nałożyć pozy, zanim nazywa ją „rezygnacją”. „Nadal jestem trochę pijany od ostatniej nocy” – mówi, odsuwając włosy z twarzy, zdejmując okulary i podnosząc skakankę.
W skrócie, to Diplo, w najnowszej odsłonie „Gym and Lodówki”, odwiedzamy siedzibę producenta LA „Where Are Ü Now”, aby zwiedzić jego miejsca fitness (i kurczaka?) I zajrzeć do jego wnętrza lodówka.
Po pijanej jodze Diplo zaczyna mówić poważnie i zaczyna się prawdziwa rozmowa. Z wyjątkiem nie bardzo – ta przygoda L.A. jest dziwna jak diabli. I to jeszcze nie koniec.
„Moje cele fitnessowe nie umierają” – mówi rzeczowo DJ. „Lubię zdejmować koszulę na Instagramie, więc dobrze jest mieć przynajmniej mięśnie”. Diplo następnie zdejmuje koszulę, aby pokazać nam tatuaże, takie jak prom kosmiczny Challenger lecący pod pachą.
„Dostałem ten tatuaż, gdy miałem 5 lat” – mówi, wskazując na szablon dinozaura na przedramieniu. Ponieważ to stwierdzenie oczywiście wymaga wyjaśnienia, kontynuuje: „Pochodzę z Daytona Beach, więc tatuaż można tam zrobić naprawdę wcześnie”. Ma sens.
„To moja babcia”, mówi, wskazując palącego żółwia ze skorupą yin-yang na lewym ramieniu. „Zwykła palić papierosy i na podwórku miała żółwia”. To wydaje się mieć sens – słusznie?
Diplo następnie wchodzi do środka, aby zademonstrować swoją rutynową kondycję fizyczną, zabierając nas do pokoju przypominającego studio muzyczne, w którym niezidentyfikowany mężczyzna gra na klawiaturze.
„To jest Klaus. Jest z Austriackiego Konserwatorium Muzycznego. Czasami go tu przyjeżdżam i gram, kiedy ćwiczę”. Diplo patrzy na podłogę. „Zagraj w coś, kiedy robię pompki, Klaus”. Klaus gra coś, gdy Diplo zaczyna robić pompki. On kończy. „Klaus, zrobiłeś dobrze. Możesz zrobić sobie przerwę”.
Po grze na ukulele post-pushup udajemy się do kuchni Diplo, która powinna okazać się równie dziwna jak wszystko inne. W swojej lodówce wszystko Erewhon wszystko: szparagi, zupa, strzały imbiru i mnóstwo soku.
Mleko krowie to Nie. Butelki wina Pérignon podszewka całej półki lodówki jest o tak.
Są bardziej powszechne przedmioty, takie jak Sriracha i jabłka (nie z Erewhon). Istnieją pewne, nielegalne rzeczy, takie jak worek trawki. „To jest zioło. Nie wiem, dlaczego to jest w lodówce” – mówi, zauważając małą torebkę tuż obok niektórych jajek i nad szufladą surowych warzyw (oczywiście do robienia shake’ów).
Następnie Diplo zabiera nas na kolejną przygodę po schodach i do obróconej na pokład kurnika. „To Beyoncé i Kelly” – mówi, zwracając uwagę na ptasie ptaki o tematyce Przeznaczenia. „Kiedy łapiesz kurczaka, chcesz być mocny, a jednocześnie sprawiedliwy” – mówi, podnosząc jedną z nich i zaczynając robić przysiady z kurczakiem jako przedmiotem i obserwatorem tego oburzającego wydarzenia..
„Mam te gigantyczne mięśnie nóg i nigdy w życiu nie przysiadłem”, żartuje, zaledwie kilka sekund po przysiadach.
Ale jakoś całe to dziwne, paradoksalne zachowanie wydaje się wyjątkowo Diplo. I w tym momencie jesteśmy trochę w to zaangażowani. „Uwielbiam biegać na zewnątrz, ale kiedy jestem na bieżni, przynajmniej wiem, dokąd idę” – mówi. Nigdy się nie zmieniaj, stary. Nigdy się nie zmieniaj.










