Dorastając w młodzieżowej piłce nożnej, Nicholas Latham był zwykle największym dzieckiem na boisku. W wieku sześciu lat ważył już około 95 funtów. Jego walka o wagę utrzymywała się aż do wieku dorosłego: zanim skończył 30 lat, po niewielkiej diecie jo-jo, Latham osiągnął szczyt prawie 430 funtów.
Latham, lat 32, który pracuje jako kierownik magazynu w Marietcie w stanie Georgia, twierdzi, że dieta była głównie winna stałego wzrostu masy ciała. „Byłem samotny po dwudziestce, żyjąc samotnie i jedząc absolutnie to, co chciałem” – mówi. Latham pracował także na nocnych zmianach, przez co trudno było się oprzeć fast foodowi. „Duża otyłość może naprawdę na ciebie wkraść się, szczególnie gdy całe życie w zasadzie przeważasz” – mówi. Z dnia na dzień możesz nie czuć się inaczej – dopóki nagle nie spojrzysz w lusterko wsteczne i dodasz kolejne 50 funtów.
„Myślałem, że czuję się dobrze – szczególnie jak na swoją wagę – ale z perspektywy czasu tak naprawdę nigdy nie czułem się świetnie” – mówi. „Przy takim rozmiarze codzienne rzeczy, takie jak zakładanie skarpet lub wiązanie butów, powodowały, że brakowało mi tchu i czerwieniło się na twarzy”. Przełom nastąpił rok, kiedy wyjechał na wakacje za granicę ze swoją dziewczyną. „Osiem do dziesięciu godzin na siedzeniu w samolocie sprawi, że wszyscy będą kwestionować swoje życiowe wybory” – mówi. „Mieliśmy niesamowitą wycieczkę, ale kilka razy chodziliśmy po pagórkowatym terenie lub po prostu przebywając na zewnątrz bardziej niż normalnie, które naprawdę utkwiły we mnie i były częścią mojej inspiracji, by zebrać się razem”.
Zaczął od ustalenia swojej diety – od fast foodów, z brązowymi torbami ze zdrowym lunchem skoncentrowanym na warzywach i chudych białkach, takich jak kurczak i ryby. „Wiedziałem, że zacznę szybko tracić na wadze, więc nie zawracałem sobie głowy śledzeniem mojego spożycia kalorii” – mówi. „Gdy postępy uległy spowolnieniu, mogłem albo zmniejszyć swoje jedzenie, zwiększyć czas ćwiczeń lub intensywność, albo trochę obu.”
Zaczął też więcej ćwiczyć, spacerując po parku w pobliżu swojego domu i uderzając w eliptyczny jak najwięcej nocy. Wtedy nadrabiał zaległości w telewizji lub słuchał podcastów. „Jest to wbudowany system nagród za poświęcanie czasu i zachowanie spójności, nawet gdy postęp jest wolny lub leniwe dźwięki są atrakcyjne” – mówi..
Jednak jego podstawowa motywacja sięgnęła znacznie głębiej niż po prostu chęć wyglądania i czucia się zdrowszego. „Mam bliźnięta w wieku pięciu lat i chciałem być fizycznie zdolny do zrobienia dla nich wszystkiego i wszystkiego, co mogę” – mówi. „Chcę tam być, aby zobaczyć wszystko, co robią w życiu, a wcześniej nie byłem na dobrej drodze”.
Nicholas Latham
Właśnie dlatego Latham zachęca teraz ludzi, którzy dopiero zaczynają schudnąć, aby znaleźć swoje „dlaczego”. „Utrata wagi nie jest nauką o rakietach, ale jeśli nie masz ważnego powodu – cokolwiek to może być dla ciebie – łatwo jest znaleźć coś innego, co wolałbyś, niż jeść zdrowo i żyć na siłowni” – mówi. . „Musisz znaleźć rzeczy lub ludzi, które zainspirują cię do konsekwentnej pracy”.
Odkrywając swoje „dlaczego”, Latham mówi teraz, że waży mniej, niż może sobie przypomnieć, i docenia subtelne korzyści – na przykład bycie wystarczająco sprawnym, aby kupować ubrania w rozsądnej cenie, gdziekolwiek chce. „Poważnie, powyżej pewnego rozmiaru i jesteś uwięziony w garstce detalistów, którzy specjalizują się w dużych i wysokich”, mówi. „A ubieranie się przy wadze 400 funtów jest bardzo trudne i kosztowne”.
Chociaż poczynił znaczne postępy, Latham mówi jednak, że jeszcze nie skończył. „Jeszcze nie skończyłem i nie sądzę, że kiedykolwiek będzie to zrobione”, mówi. „Uważam to za bardziej trwałą zmianę stylu życia niż cokolwiek innego.” Powiedział jednak, że jest kilka rzeczy chętny do przejścia od.
„Jestem gotów rzucić ostatnie dwa lata bezmyślnego treningu cardio” – mówi. „Widzę sztangę w mojej przyszłości”.










