Tak to jest żyć z unikającym zaburzeniem osobowości

0
8

W pierwszym tego rodzaju badaniu naukowcy poprosili ludzi, aby opisali własnymi słowami, jak to jest żyć z zespołem unikania osobowości – diagnozą zdefiniowaną przez psychiatrów jako „wszechobecny wzór społecznego zahamowania, poczucia nieadekwatności i nadwrażliwości na negatywne ocena.” Jak wszystkie diagnozy zaburzeń osobowości, AVPD jest kontrowersyjny, a niektórzy krytycy pytają, czy jest to coś innego niż ekstremalna forma fobii społecznej.

Aby rzucić nowe światło na tę kwestię, główna autorka Kristine D. Sørensena, psycholog, dwukrotnie przeprowadziła wywiad z 15 osobami leczonymi ambulatoryjnie z powodu AVPD. Badacze stwierdzili, że nadrzędnym tematem wyłaniającym się z wywiadów była walka uczestników o bycie osobą. „Czuli się bezpiecznie, kiedy byli sami, ale zatracili się w swojej samotności” – powiedzieli naukowcy. „Chcieli nawiązać kontakt z innymi, ale bali się zbliżyć”. Zdaniem naukowców głębokie trudności uczestników z ich „rdzeniem” i w kontaktach z innymi rzeczywiście odpowiadają „diagnozie zaburzeń osobowości”.

Pod głównym motywem walki o bycie osobą pojawiły się dwa główne tematy, z których pierwszy to „strach i tęsknota”. Obejmowały one opisy przez uczestników konieczności zakładania maski podczas spotkań towarzyskich oraz trudności w odczuciu normalności. Ta stała wydajność sprawiała, że ​​czuli, że inni tak naprawdę ich nie znają. Były rzadkie wyjątki od tych trudności: na przykład jeden uczestnik powiedział, że czuje się autentycznie, gdy jest z młodą córką, a inni uczestnicy opisali, w jaki sposób, gdy ich dzieci się starzeją, ich zwykłe niepewności powracają, nawet gdy są w ich towarzystwie.

Inną trudnością, o której wielokrotnie wspominano, był lęk przed zbliżaniem się do innych. Środki zaradcze obejmowały tylko interakcję za pośrednictwem wiadomości e-mail lub SMS, a także w fizycznym towarzystwie, unikanie kontaktu wzrokowego.

Uczestnicy opisali także zagadkę – duszność dała im również komfort i bezpieczeństwo. Naukowcy stwierdzili, że „czuli się smutni, niemal zasmuceni, gdy byli sami”. Aby sobie z tym poradzić, uczestnicy stwierdzili, że są zajęci graniem w gry komputerowe i słuchaniem muzyki. Najbardziej skuteczne były sporty fizyczne i hobby, takie jak tworzenie muzyki, ale niestety ulga wyparowała, gdy tylko pojawiły się myśli o ocenie.

Przeczytaj także  Zack Snyder Fans zebrał ponad 150 000 $ na zapobieganie samobójstwom

Drugim głównym tematem było „wątpiące ja” – w tym chroniczna niepewność i ulotne poczucie siebie. Uczestnicy mieli wrażenie, że inni ludzie wieją przez życie i nie mają problemów z byciem sobą. W związku z tym uczestnicy nieustannie starali się zrozumieć własne uporczywe niepewności.

Ciągłe działanie i udawanie, gdy jesteśmy w towarzystwie, prowadzi do uczuć „jak nikogo tam nie ma”, jak to ujął jeden z uczestników. Czasami przekształciło się to w emocjonalną pustkę. Po tylu latach noszenia maski niektórzy uczestnicy obawiali się, że zapomnieli, kim naprawdę byli. Z drugiej strony uczestnicy stwierdzili, że czas w naturze ma charakter terapeutyczny, zwłaszcza gdy zanurza się w fizycznym wyzwaniu.

Krótko mówiąc, naukowcy powiedzieli, że ich uczestnicy spędzają tyle czasu „zastanawiając się nad sobą, że pozornie zakłóca to ich codzienne funkcjonowanie”. Brakowało im również poczucia przynależności, przywiązania i intymności. Podejrzenie innych i ciężar utrzymywania pozorów „spowodowały, że uczestnicy wycofali się i przeoczyli doświadczenia społeczne, które mogłyby zapewnić bardziej wiarygodne i pocieszające odpowiedzi na pytania związane z wewnętrznym życiem psychicznym ich samych lub innych”.

Sørensena i jej koledzy stwierdzili, że te spostrzeżenia mogą być przydatne dla terapeutów. Sojusz terapeutyczny (ciepły, ufny związek między terapeutą a klientem) – zawsze ważny – będzie jeszcze bardziej krytyczny dla klientów z unikającymi zaburzeń osobowości. „Relacja terapeutyczna daje osobom zdiagnozowanym AVPD szansę na spotkanie z akceptacją i zrozumieniem” – powiedzieli naukowcy.

Christian Jarrett jest autorem nadchodzącej książki Personology: Using the Science of Personality Change to Your Advantage.

To jest zredagowana wersja artykułu, który pierwotnie ukazał się w Research Digest, opublikowanego przez British Psychological Society. Przeczytaj oryginalny artykuł.