Wędrowałem po Wielkim Kanionie i nie mogłem chodzić przez dwa dni

0
2

Zaledwie cztery dni przed Nowym Rokiem paznokieć odrywa się od paznokcia na dużym palcu u nogi. Zrobiło się czarne trzy miesiące wcześniej podczas trekkingu 24 mil na wędrówce od krawędzi do krawędzi Wielkiego Kanionu – moje wyzwanie fitness w 2019 roku. Zainspirował mnie Steve-O, który oznaczył rok 2018 jako swój najsilniejszy rok, kończąc triathlon.

W ten sposób znalazłem się w Arizonie pod koniec sierpnia – okres, w którym żadna zdrowa osoba nie wchodzi dobrowolnie do stanu, gdy temperatura rośnie powyżej 114 stopni. Oczywiście wtedy REI Adventures otworzyło swoją wycieczkę z plecakiem po Wielkim Kanionie.

Kiedy przybyłem do Phoenix, doszło do fali upałów. Moja matka, która mieszka w tej okolicy od ponad 30 lat, powiedziała tylko dwa słowa, kiedy powiedziałem jej mój plan: „Oszalałeś”.

Po przejechaniu ze Scottsdale i biwakowaniu w nocy w pobliżu szlaku North Kaibab, wyruszyliśmy po 3 rano, aby ograniczyć naszą ekspozycję na słońce podczas 14-milowej podróży do Phantom Ranch, loży na dnie kanionu. Dorastałem wędrując prawie w każdy weekend w Phoenix. Kilka lat wcześniej wspiąłem się na najwyższy szczyt stanu. Wiernie chodziłem na siłownię cztery dni w tygodniu i biegałem 10 000 na kilka dni przed moją podróżą. Wszystko to znaczy, że myślałem, że jestem przygotowany.

„Mam to” – pomyślałem sobie.

I zrobiłem – przez pierwszą połowę. Dotrzymałem kroku Lisie, entuzjastycznej wycieczkowiczce, która potraktowała naszą podróż niczym więcej niż spacer po naturze. Regularnie kończy 15-godzinne wędrówki z powrotem do domu w Kalifornii ze swoją przyjaciółką Donną, która również była w naszej grupie koncertowej.

Ale mój pycha i szybkie tempo nie trwały długo. Okazuje się, że tego nie miałem.

Chciałbym ogłosić, że oddychanie pustynnym powietrzem dało mi świeże spojrzenie na życie. Chciałbym się pochwalić czystą radością, która piekła w moim sercu po spojrzeniu na otaczające mnie wysokie góry.

Przeczytaj także  Zobacz, jak ten facet próbuje marszu Ruck 12-milową ucieczką

Melissa Matthews

W rzeczywistości rozległy kanion, który podziwiałem o świcie, stał się pustym więzieniem o 10 rano. Zwrot „Czy już tam jesteśmy?”. grałem wielokrotnie, bo nie chciałem narzekać.

Zejście z góry wydaje się łatwe, ale nie jest – cały ten nacisk obciąża stopy i kostki.

Moje tempo zwolniło. Moje ego spuściło powietrze. Zastanawiałem się, czy czołganie się sprzeciwia etykiecie pieszej.

Dwadzieścia pięć tysięcy kroków później dotarliśmy do Phantom Ranch. To nie wystarczyło treningowi dla Lisy.

„Nie uważam tego za prawdziwą wędrówkę, chyba że przejdę co najmniej 30 000 kroków” – powiedziała.

Dallan, nasz przewodnik, zasugerował, abyśmy poszli nad rzekę Kolorado, aby zwiększyć liczbę kroków. Obiecał, że zajmie to tylko 10 minut.

„Co zrobimy?” – pomyślałem, ale kuliłem się za grupą. Tam położyłem się na płonącym, gorącym brzegu, który był pobłażliwy w porównaniu do wędrówek. Donna postawiła kroki w drodze powrotnej do loży.

Następnego ranka moje kostki pulsowały. W łazience upadłem na toaletę, próbując wstać. Nastała panika.

„Mógłbym mieszkać w Phantom Ranch i odciążyć swój dług mieszkaniowy, ponieważ utknę tu na zawsze” – pomyślałem. „A może będę jednym z tych turystów, którzy są helikopterami z góry”.

Zawstydzenie obu scenariuszy zmusiło mnie do zasznurowania butów turystycznych i skończenia z grupą wycieczkową.

Drugi dzień wspinam się po Wielkim Kanionie. Melissa Matthews

Byłem częściowo ożywiony przez bitwę pod górę. Wspinaczka po górach zawsze była moją ulubioną częścią wędrówek. Rozwijam się z pulsującym sercem, z trudem łapiąc oddech. Ogień w moich nogach po podbiciu kamiennych schodów jest bardziej satysfakcjonujący niż jakikolwiek oparzenie wywołane przez Stairmastera. Natknąłem się na 10-kilometrowy szlak w mgiełce z nienawiścią miłości.

Aby oderwać się od bólu – i potu sączącego się do każdej szczeliny cielesnej – wymyśliłem nowe sposoby leczenia siebie, kiedy ucieknę z pustyni. Zastanawiałem się nad pierwszą rzeczą, którą wypiłbym: dietetyczną colą. Marzyłem o żelkach na stacjach benzynowych. Wyobraziłem sobie, że zjadam gigantyczny kawałek mrożonego ciasta z moją colą. To brzmiało jak niebo.

Przeczytaj także  Poprosiliśmy 36 mężczyzn o wskazanie najsilniejszej znanej im osoby

Po wielu godzinach wspinaczki zobaczyłem osobliwy widok: ubrani w dżinsy wędrowcy trzymający puchary Starbucks.

„Co się dzieje?” Zapytałem Dallana. „Dlaczego ludzie spacerują w ten sposób po malowniczej drodze na parking Starbucks?”

Wyjaśnił, że większość odwiedzających wchodzi na kilka minut do Wielkiego Kanionu, robi zdjęcia i wychodzi. Oznaczało to, że zbliżaliśmy się do wejścia do parku.

Podniecony pobudzał mnie do przodu za każdym razem, gdy mijam ludzi popijających mrożoną kawę. A potem usłyszałem coś wręcz magicznego.

„Słyszysz mnie teraz?” ktoś powiedział do telefonu na początku szlaku.

ja to zrobiłem.

Odzyskanie w Fenicjaninie zajęło mi dwa dni, zanim znów mogłem chodzić. W momencie, gdy wszedłem do pokoju, zrzuciłem buty turystyczne. Pod prysznicem wyszorowałem wszystkie ślady pustyni. Pierwszą noc w cywilizacji świętowałem z gorącą kąpielą, obsługą pokoju, która obejmowała ciasto i dietetyczną colę, i leżenie. Nigdy nie byłam tak wdzięczna za kruche, białe prześcieradła i miękkie łóżko hotelowe.

Następnego dnia poszedłem do spa na masaż i zabieg na twarz. Kiedy masażysta zapytał, czy mam jakieś kłopotliwe miejsca, wspomniałem o moich kostkach.

„Dobrze…naprawdę nie ma tam mięśni ”, odpowiedział.

Trzeba przyznać, że terapeuta zwrócił szczególną uwagę na moje zmęczone nogi i stopy, i być może jest to siła efektu placebo, ale czułem się lepiej. Resztę czasu spędziłem na odpoczynku na basenie, jedzeniu w jednej z moich ulubionych rodzinnych restauracji, FnB, i dbaniu o to, by każdy posiłek zawierał deser.

Fenicjanka Melissa Matthews

W Nowym Jorku często myślę o tej podróży, kiedy motywacja zanika. Podczas moich pierwszych ćwiczeń po Arizonie instruktorka fitness powiedziała mi, że jej przyjaciółka płakała podczas wędrówki po Wielkim Kanionie. Ten sam turysta podbił Kilimandżaro bez łez.

„Jestem ocalałym” – zadumałem się. Ta myśl przeprowadziła mnie przez bardzo trudny 45-minutowy trening.

Przeczytaj także  Profesjonalny rowerzysta udostępnia szokujące zdjęcia mięśni nóg

W zeszłym miesiącu w CrossFit marzyłem o tym, by położyć się na ziemi podczas WOD składającego się z burpee i skoku ze skrzyni.

Czułam siłę na palcach, gdy oderwałam się od ziemi i pomyślałam: „Jeśli wędrowałeś po Wielkim Kanionie w środku lata, możesz wskoczyć na pudło w klimatyzowanej siłowni”.

Chociaż polegam na tej pamięci za każdym razem, gdy sprawdzane są moje zdolności fizyczne, nadszedł czas, aby znaleźć inną formę motywacji. Rok 2020 to nowe wyzwanie do pokonania i siniak w kolorze różowego paznokcia.

Sprzęt do wędrowania po Wielkim Kanionie

Patagonia Koszula męska z długimi rękawami Sol Patrol® II patagonia KUP TUTAJ

Chroń się przed cieniem dzięki tej koszulce z SPF.

Smartwool Merino Sport 150 Logo T-ShirtSmartwoolbackcountry.com 55,00 $ KUP IT TUTAJ

Ta fajna, lekka koszula sprawia, że ​​pustynny upał jest znośny.

Patagonia Męskie spodenki typu quandary – 8 „Patagonia 69,00 $ KUP TUTAJ

Poruszaj się z łatwością w tych elastycznych spodenkach.

Skarpeta męska Smartwool na wędrówki o średniej załodze 19,95 USD

Będziesz potrzebować dobrej pary skarpet, aby zapewnić wygodę stopom.

Osprey Packs Farpoint 55 Męski plecak podróżny \ 169,99 $ KUP TUTAJ

Ułóż wszystko w łatwy sposób w tym plecaku Osprey.

Zbiornik hydrauliczny Osprey, 3 litry Osprey 41,99 USD Kup tutaj

Prawie wszyscy, których spotkasz na szlaku, będą mieli tę paczkę.

Wodoodporne oddychające buty męskie Vasque Breeze LT Low GTX Gore-tex Vasqueamazon.com 149,95 $ Kup tutaj

Te lekkie buty są idealne do wędrówek po pustyni.

Ray-Ban RB4105 Wayfarer Składane okulary przeciwsłoneczne Ray-Banamazon.com 153,00 $ Kup to tutaj