Eddie Hall, były zwycięzca najsilniejszego na świecie, wie dużo o wyczynach czystej mocy. Ale co z wytrzymałością? W swoim najnowszym filmie Bestia połączyła siły z atletą i poszukiwaczem przygód, Rossem Edgleyem, w przyjaznym konkursie, aby zobaczyć, kto może wykonać najlepiej na polu ataku otaczającym jezioro w Manley Mere w Anglii.
„Jestem zaskoczony”, przyznaje Ross po kilku pierwszych przeszkodach. „Jesteś dość zwinny”. Oczywiście nie było go tam, gdy Eddie pokazał swoją elastyczność, ucząc się robić niemal idealny backflip.
Prawdziwy wyścig rozpoczyna się biegiem, który Ross nazywa „łagodnym” zimnym stawem, a następnie wspinaniem się pod i pod siatką ładunkową. Można by pomyśleć, że Ross miałby wyraźną przewagę, jeśli chodzi o przemierzanie zimnej wody stawu (był pierwszym człowiekiem, który pływał po całej Wielkiej Brytanii), ale Eddie jest wyższy od niego i pędzi szybciej, prawie wydostanie się ze stawu najpierw … przed potknięciem się na kłodzie.
Subskrybuj Fitness dla mężczyzn
Dalej są siatki ładunkowe, które stanowią inne wyzwanie: dla Eddiego po prostu podniesienie się do siatki ładunkowej wymaga ciągnięcia prawie 400 funtów. Jest tak wyczerpany i czołgający się przez błoto, że nawet nie próbuje następnych kilku ćwiczeń związanych z masą ciała, w tym zestawu prętów małpy i ściany. „Kolego, nie ma szans” – mówi.
Kurs szturmowy obejmuje również serię metalowych rur. „Nie sądzę, żebym się tam zmieścił” – mówi Eddie o pierwszym raz i przez chwilę wygląda na to, że on Wola utknąć, ale udało mu się przejść przez całą drogę.
Ross najpierw przechodzi przez kolejną rurę, która przechyla się, gdy jego ciężar przechodzi z jednego końca na drugi, a potem kolej na Eddiego. „Dosłownie tu idę o centymetr na raz” – mówi. I to się zdarza: utknął. „Nie mogę iść wstecz, nie mogę iść do przodu”.
W końcu mogą przechylić rurę, aby Eddie mógł się wysunąć za pomocą grawitacji. „To nie było przyjemne” – podsumowuje. „Ah moje dni.”
Po tej przeszkodzie następuje kolejna rura, zawierająca kąt prosty. I niedługo Eddie utknie. Jeszcze raz. On robi udało się wyczołgać, ale zajmuje mu to sporo czasu. „Poważnie, stary, myślałem, że tam umrę” – mówi. „Naprawdę myślałem, że będziesz musiał wezwać straż pożarną.”
Żartuje, że to doświadczenie daje mu nowy szacunek dla „Mama Hall i tego, jak urodziła Bestię”.










